AGA-BANNER

Budzimy Agnieszkę!

5381 wizyt
22 grudnia 2015

Ach ten czas…

W niektórych sytuacjach nawet sekunda jest bezcenna. Szczególnie biorąc udział w zwykłym wyścigu czy olimpiadzie, istotny jest jej każdy ułamek. Jakiś czas temu pisałam o tym, że każda chwila naszego życia jest ważna. Twój czas to twój „prime time” jak mówią. Bywa jednak tak, że zatrzymuje się on nagle. Niespodziewanie. Niesprawiedliwie.

Opowiem wam pewną historię…

Ma na imię Agnieszka. To piękna młoda dziewczyna. Jeszcze 12 miesięcy temu była silna i pełna życia. Gdy po ponad 3 latach studiowania w Londynie oświadczyła, że wraca do domu, wszyscy byli bardzo szczęśliwi.

12 grudnia 2014 rok, piątek – tego dnia los zadrwił z jej marzeń i planów, a świat jej i jej rodziny pogrążył we wszechogarniającym cierpieniu.

W drodze z pracy Agnieszkę potrącił samochód. Nieoświetlone przejście dla pieszych na dwupasmowej ulicy. Samochód od strony Agi zatrzymał się, ale niestety na drugim pasie pędziła taksówka. Siła uderzenia zgruchotała kość udową i rozsypała połamane kości twarzy. Jednak najgorsza informacja była dopiero przed jej rodziną – w wyniku uderzenia, Agnieszka straciła przytomność i zapadła w śpiączkę. Karetka. Szpital. Blok operacyjny. Respirator. Stosy kabelków do aparatury, z którą do tej pory rodzina nie może się oswoić… Obrzęk mózgu z każdą chwilą się powiększał. Lekarze walczyli z licznie pojawiającymi się krwiakami w mózgu i spadającymi parametrami życiowymi…została podjęta decyzja o natychmiastowym wykonaniu zabiegu kraniektomii – operacyjnemu usunięciu części czaszki w celu dostania się do mózgu. Każdy nowy dzień, był cenniejszy od poprzedniego, gdyż zagrożenie życia towarzyszyło Agnieszce przez długie tygodnie. W tym czasie rodzina, aby nie obciążać zbyt mocno jej słabego organizmu mogła tylko stać przy łóżku. W ciszy. Nie dotykając jej słabego ciała. Rezygnując z perfum, które Agnieszka mogłaby rozpoznać i skojarzyć z nami. Takie były bowiem zalecenia lekarzy. Oni tylko chcieli, aby wtedy czuła, że są przy niej… Musieli jednak zrezygnować z kontaktu tym zmysłem, który mieli nadzieje, dostarcza jej informacji, iż są przy niej.

Teraz gdy bezpośrednie zagrożenie życia minęło, wiedzą, że Agnieszka znajduje się za grubą mleczną ścianą, którą należy zbić by do nich wróciła. Nadal jest szansa, że leki, rehabilitacja oraz zapewnienie najlepszych możliwych warunków dadzą efekt, o którym tak marzą. Dlatego kupują specjalistyczny sprzęt, codziennie przygotowują posiłki w postaci musów oraz przecierów, każdego dnia są w szpitalu, ćwiczą i czekają. Pierwsze lata od wypadku to czas, w którym mogą wygrać najwięcej.

Zarówno przeznaczenie jak i przypadek mają swoje miejsce. Tu i teraz. Wypadek bezpowrotnie odebrał zdrowie Agnieszce. Być może był to przypadek, chwila nieuwagi. Wierzymy, że Ty nie trafiłaś/ trafiłeś tu przypadkiem. Możemy jej pomóc – zapalić światełko nadziei dla Agnieszki, rozpalić płomień życia i wybudzić ze snu, do którego nie pytając o zgodę zmusił ją rozpędzony samochód…

Zapraszam Was do pomocy

Agnieszka jest siostrą mojej koleżanki z pracy. Rehabilitacja Agi jest niesamowicie kosztowna (ok. 10.000 zł/ m-c). A rehabilitacja to nie wszystko. Specjalne łóżko do rehabilitacji i pozostały sprzęt do leczenia jest o wiele droższy…  Jedyne co mogę w tej sytuacji powiedzieć, to POMÓŻMY JEJ. Nie bądźmy obojętni. Aby zebrać fundusze, rodzina Agnieszki  co jakiś czas urządza kiermasz. Różnego rodzaju hand-made’u, drobiazgów i pyszności. Wszystkiego co można sprzedać i zebrać dodatkowe fundusze aby kontynuować leczenie Agnieszki.

Dla nich liczy się każdy grosz. Aby Agnieszce udało się obudzić, otworzyć oczy i powiedzieć „Cudownie Was widzieć. Nie uwierzycie co mi się śniło…”.

Informacje kontaktowe

Gdybyście chcieli pomóc Adze, poniżej zamieszczam link, w którym znajdują się informacje o pomocy dla Agi (poprzez  FUNDACJĘ SEDEKA), z danymi do przelewu:

 

http://sedeka.pl/opp/holka-agnieszka

 xxx
Jeżeli chcielibyście ofiarować coś na kiermasze, zamieszczam email kontaktowy – w celu ustalenia szczegółów i przekazania gadżetów. Każdy drobiazg i każda złotówka jest dla nich bardzo cenna.
kontakt: budzimyage@gmail.com

agnieszka holka

 

 

Pomóżmy znów jej się uśmiechnąć!

 

  • Zdzisiek

    1 % załatwione :-))

  • Ania z konwenanse.blog.pl

    Piękna dziewczyna. Trzymam za nią kciuki. Kurcze, jakie to przykre, gdy życie ludzkie wystawiane jest za cenę terapii, w tym przypadku 10 tys. :(

    • http://www.maciejko.eu/ Sylwia P.

      Niestety, życie jest niesprawiedliwe i okrutne.

  • Zdzisiek

    a 1 % z podatku

    • http://www.maciejko.eu/ Sylwia P.

      Jeśli możesz, przekaż 1% swojego podatku na konto Agnieszki:

      KRS Fundacji Sedeka : 0000338389

      W rubryce „cel szczegółowy 1%” należy wpisać: 10501 – Grupa OPP – Holka Agnieszka
      Należy pamiętać o zaznaczeniu pola „Wyrażam zgodę”.