ramadan

Parę słów o RAMADANIE

1265 wizyt
23 czerwca 2015

Ramadan/ Ramazan

W zeszły czwartek tj. 18 czerwca rozpoczął się RAMADAN. W języku tureckim jest to „RAMAZAN”, dlatego możecie spotkać się z obydwiema nazwami. To miesiąc postu i potrwa do 17 lipca. Ramadan jest dla muzułmanów jednym z pięciu filarów wiary. Oto one:

1. Wyznanie wiary.

2. Modlitwa.

3. Jałmużna.

4. Post.

5. Pielgrzymka do Mekki.

Co roku Ramadan wypada w troszeczkę innym okresie, bowiem kalendarz muzułmański uzależniony jest od księżyca. Tak jak wspomniałam, jest to okres postu. Najistotniejsze podczas niego – dla nas „niewiernych” (wg Koranu „niewierny” to każdy kto nie wyznaje Islamu) – jest to, iż trwa od od WSCHODU DO ZACHODU SŁOŃCA. To czego nie wolno to: jeść, pić, palić tytoniu i uprawiać stosunków seksualnych. Istotna jest też sama chęć podjęcia postu.

Pościć nie muszą dzieci i osoby chore umysłowo, osoby starsze, kobiety w ciąży jak również karmiące oraz przechodzące menstruację. Post ten ma uwrażliwiać na losy biednych. Jest to czas dobroczynności i przypomnienia o dobrych uczynkach. W tym okresie, często w okolicach meczetu, od zachodu słońca do jego wschodu, rozdawane są biednym posiłki. Post ten ma również służyć wzmocnieniu wiary i dyscypliny u muzułmanów. Natomiast koniec tego miesiąca obchodzony jest w gronie bliskich i  przyjaciół. Jest to szczególny czas spokoju i radości. Nazywany jest Świętem Słodyczy. Trwa 3 dni i jest okresem wolnym od pracy. W tym roku wypada od piątku do niedzieli (17-19 lipca).

Bębniarze

Tuż przed świtem, ulicami miasta podążają bębniarze. Bębniąc głośno w celu obudzenia wszystkich, których się tylko da. Jest to ostrzeżenie, że za chwilkę będzie świt i nastanie kolejny dzień postu. Kto usłyszał, wstaje by zjeść cokolwiek przed nadchodzącym kolejnym ciężkim dniem. Choć zapewne duchowo jest to dla nich kolejny Wielki Dzień. Tradycja tradycją, a życie życiem – tak więc nie zawsze i nie wszędzie można ich spotkać.

Restauracje

W ciągu dnia, pełne zazwyczaj restauracje, albo są zamknięte albo praktycznie puste. Otwarte dla tych, którzy nie poszczą. Bądź wczasowiczów i „przejezdnych” takich ja my. Mocno podciągając, dla nas też ma to swój urok. Cisza, spokój. A pan z herbatką (jak już jesteście rozeznani: z ichniejszą Çay) co chwilka do Was podlatuje gdy tylko zauważy, że ubyło jej w Waszej szklance. Wczoraj np. miał świetną widoczność, bo w godzinach porannych  zajęte były aż dwa stoliki. W tym nasz. Za to wieczorem… życie wraca pełną parą. Na placu zabaw dzieci bawią się nawet do 2 czy 3 w nocy. I wracają do domu tuż przed „bębnami”.

Kilkanaście sekund waszego bezcennego życia

Zgodnie z tradycją na tym blogu:

… prezentuję coś dla oka. Materiał przedstawia dwa przykładowe meczety i ich zewnętrzny wygląd w okresie Ramadanu. Do środka meczetu nie wolno wejść tylko podczas ich wspólnych modlitw do których nawołują. Odbywają się one co najmniej 5 razy dziennie. Można go zwiedzać za to w pozostałą część dnia. Skupiając się na samym meczecie, podczas Ramadanu można zauważyć święcące się MINARETY (czyli wieżyczki przy meczecie). Zazwyczaj świecą się w kolorze zielonym i niebieskim. Zieleń był ponoć ulubionym kolorem Mahometa. Zaś w  Koranie znajduje się opis Raju i wizji zbawienia brzmiący: „Będzie nosił szatę z zielonego jedwabiu”.

Kwestię rzeczy zakazanych pozostawiam Wam do przemyślenia…i komentowania.

  • http://www.gadulec.me/ Kinga Bielejec

    Bardzo ciekawie opisałaś ramadan, o kilku rzeczach nie wiedziałam. Zawsze też mnie to zastanawia czy oni naprawdę poszczą od wschodu do zachodu słońca. Osobiście nie wyobrażam sobie tego.

    • http://www.maciejko.eu/ Sylwia P.

      Są tacy którzy poszczą, i tacy którzy tego nie robią. Jak wszędzie w każdej wierze. Ale jednak wielu jest tych poszczących. To dla nich coś ważnego. Ja osobiście sobie tego też nie wyobrażam. Inaczej zostaliśmy wychowani, więc patrzymy na to inaczej. Mam nadzieję, że takie umartwianie ciała (bo tak to można nazwać), naprawdę daje im duchową pomoc. Bo próba siły jest ogromna. I w innym przypadku byłaby bez sensu ;))

  • ula brzydula

    Miałam okazję w tym roku „poczuć” klimat ramadanu, będąc jeden dzień w Stambule :)

    • http://www.maciejko.eu/ Sylwia P.

      Ciekawe są takie obserwacje innych kultur prawda? :) Podróże dużo uczą.

  • http://buster.pw/ Buster

    Zaprawdę, niełatwo być prawym muzułmaninem :) Kościół Katolicki względem islamu narzuca naprawdę mało rygorów, a wierni tak u nas narzekają…

    • http://www.maciejko.eu/ Sylwia P.

      Bez narzekania nie byliby sobą :)). Myślę, że wynika to nie z braku rygorów (czyli z powodu braku mocnego ćwiczenia swojej dyscypliny) a samej instytucji. Ale to jak wiadomo ciężki temat na długie dyskusje. ;).

  • http://antyterrorystka.blogspot.com/ Matka Antyterrorystka

    Zawsze chciałam zobaczyć meczet. Tym razem tylko na filmiku ale może kiedyś sama się do niego wybiorę

    • http://www.maciejko.eu/ Sylwia P.

      Tego ci życzę jeśli tego pragniesz :). Ja też byłam zawsze ciekawa. Gdy będziemy zwiedzać Błękitny Meczet w Stambule, materiał będzie dłuższy i bardziej szczegółowy. Dam znać ;))

      • http://antyterrorystka.blogspot.com/ Matka Antyterrorystka

        Czekam :)

  • http://annaczyta.blogspot.com ZaczytAna

    jakże pusty i surowy we wnętrzu jest ten „nasz” osiedlowy meczet…Z postem dają radę, bo to najważniejszy okres w roku dla muzułmanów, na szczęście w Turcji słońce zachodzi dość szybko, więc iftar nie jest aż tak odległy, na innych szerokościach geograficznych mają zdecydowanie gorzej…

    • http://www.maciejko.eu/ Sylwia P.

      Prawda? Spodziewałam się również czegoś innego, patrząc na pozostałe ;). Może i wnętrze jest surowe, ale za to bardzo chwali się to co dzieje się przy nim co wieczór. Poczęstunek dla biednych to coś co KK mógłby „ściągnąć od nich do siebie” ;).

      • http://annaczyta.blogspot.com ZaczytAna

        Meczet zupełnie inny od tych, które widziałam w Stambule, ale Kościoły teraz też się buduje już coraz bardziej ascetyczne, choć dla mnie najpiękniejsze są właśnie te w starym stylu. KK również częstuje strawą w okresie świąt i nie tylko, mnóstwo jest tego typu akcji, istnieją stołówki dla biednych, które działają cały rok, banki żywności itd. KK wbrew pozorom pomaga najuboższym, tylko czasem tego nie widać, mówię to nie tylko z własnej obserwacji, ale i doświadczenia.

  • Czytelnik

    Modlący się muzułmanin w filmie jest prawdziwy czy podstawiony?

    • http://www.maciejko.eu/ Sylwia P.

      Prawdziwy :) Trafił się akurat jak weszliśmy :)

  • http://www.7hillz.pl Krzysiek Dąbrowski

    Może zadam głupie pytanie, ale jestem ciekaw czy jest jakaś hierarchia rzeczy zakazanych, czy wszystkie są sobie równe?

    • http://www.maciejko.eu/ Sylwia P.

      Wcale nie głupie. Normalne pytanie. Wydaje mi się, że wszystkie są sobie równe. Post to post. Ale zapytam muzułmanina i dam znać.

    • http://www.maciejko.eu/ Sylwia P.

      Wybacz zwłokę :)!!! Potwierdzam, że wszystkie zakazy są sobie równe. I nie ma hierarchii. :)

      • http://www.7hillz.pl Krzysiek Dąbrowski

        Dzięki :)

  • Anna Sakowicz

    Ciekawe, czy faktycznie dają radę z postem. Dzisiaj to chyba raczej bardzo trudne.

    • http://www.maciejko.eu/ Sylwia P.

      Znamy takiego Turka, który naprawdę przestrzega. Ale jest wykończony….

      • Anna Sakowicz

        Trudno się dziwić. :)

        • http://www.maciejko.eu/ Sylwia P.

          Podziwiam go za wytrwałość. Nie wiem czy dałabym radę.

  • Ania

    Samo podjęcie postu czy to u Muzułmanów czy u Katolików jest piękne. Można poznać siebie, na ile jestem wytrzymały, a na ile nie umiem walczyć z pokusami. Mój nauczyciel angielskiego był Muzułmaninem. Pamiętam też, że pościł, ale również na czas Ramadanu nosił specjalne nakrycie głowy.

    • http://www.maciejko.eu/ Sylwia P.

      Wydaje mi się, że to dla nich wielki test. Wytrzymać chociażby bez łyka wody, przez np. 16 godzin, przy temperaturze 35 stopni, to nie lada wyczyn.

      • Ania

        Dokładnie. Dla mojego nauczyciela, pomimo polskich temperatur, było trudno wytrzymać, gdy na przerwach zarówno uczniowie, jak i inni wykładowcy nieustannie jedli i pili. Na ogół wychodził na krótki spacer.

        • http://www.maciejko.eu/ Sylwia P.

          Ciekawi mnie ile osób tak naprawdę to wytrzymuje.