shoping

Zakupy w Turcji

1622 wizyt
3 maja 2015

Wasz duży odzew na FB – na forum o Turcji, prywatne wiadomości, ilość odsłon i ilość „lajków” pod postem, w którym podsumowałam mój pierwszy rok w tym kraju, przekonał mnie, że muszę częściej pisać o różnicach między Polską a Turcją. Serdecznie dziękuję Wam za wszystkie miłe słowa. Dlatego też też dzisiaj postanowiłam iść z Wami na zakupy. Na co dzień dla jednych jest to udręka, dla innych czysta przyjemność. Tutaj, będzie to dobrą zabawą.

O czym trzeba pamiętać?

Na samym początku trzeba rzecz jasna wyjść z domu. Tak więc pamiętajmy o zagrożeniu jakim jest kierowca. Jeśli idziemy na pieszo, czasem nawet może po nas przejechać „pan pizza” czy „pan kebab”, który po chodniku śmiga na skuterze z zamówionym towarem. Nie patrząc na przechodniów. Nie radzę dlatego zakładać słuchawek do uszu i słuchać głośno muzyki. Pierwsza zasada: oczy mamy szeroko otwarte. Uszy czyste i umyte nasłuchują, z której strony czyha niebezpieczeństwo. O tym by ubrać w odblaskową kamizelkę to chyba przypominać nikomu nie muszę. Dobrze zabrać ze sobą dziecko, które idzie i woła „pi- piii”. Maciejko się sprawdza. Mogę użyczyć.

Gdzie ten chodnik?

Jeśli myślicie, że chodnik jest przede wszystkim dla pieszych, to znów poczujecie się rozczarowani. Nie bądźmy takimi egoistami. Dzielmy się… Muszę tutaj zaznaczyć, że w tych najlepszych momentach kiedy powinnam robić dokumentację fotograficzną, ręce mi tak bardzo opadały, że nie byłam w  stanie wyjąć telefonu. Ale mam dla was dwa przykłady.

Przede wszystkim – NATURA TO TWÓJ PRZYJACIEL. Czyż nie jest przyjemniej jak jest zielono wszędzie dookoła? Wprawdzie ciężko się czasem przecisnąć, i trzeba się schylać całą drogę, żeby nie zarobić gałęzią latającą na wietrze… ale kto jak nie te piękne drzewa na środku chodnika, wchłonie ten smórd z samochodów?

IMG_20150503_193022

ulica

Jak już się przedostaniecie przez busz, to jeszcze nie koniec. Trzeba przejść oczywiście obok pasów (które są zajęte przez auto), uważając na dodatkowe miejsca parkingowe. Dodatkowe? A takie chociażby, nieoznaczone oczywiście:

auto

I w końcu docieramy na bazarek.

Komu rzodkiewkę, komu?

Tutaj uważajcie na typ sprzedawcy „Twój Przyjaciel na Zawsze”. Przez 20 minut nie odstąpi was na krok. Udowadniając, że zna wasz kraj. Zna Lewandowskiego i jeszcze dwa inne słowa. Można łatwo ich ominąć, nie wykazując zainteresowania ich towarami. Twój błąd jak zapytasz o konkretny model czegoś tam. Jeśli naprawdę ci na tym nie zależy – to nie pytaj. A jak już zapytasz to zyskujesz „przyjaciela z kategorii ” forever and ever”. Zawsze wszystko dla Ciebie znajdzie. To może być męczące.

Bardzo mi się podobają stoiska z żywnością. Między cebulą a czosnkiem, można bowiem znaleźć piękne kwiaty, które od razu przywołują uśmiech na twarzy. I jak tu nie poczuć się radośnie? A ta fasolka aż się prosi by ją kupić.

IMG_20150503_192835

W sam raz będzie pasować do schabowych. Jak już jakimś tajnym przemytem zdobyłaś/eś te schabowe, to nie spodziewaj się, że znajdziesz tutaj gdzieś tłuczek do ubijania mięsa. Tutaj preferowane są mięsa mielone czy grillowane (to plus), no chyba że mówimy o kurczaku. Do niego nie potrzebny jest tłuczek. W sumie to szkoda, bo widziałam fajny nadający się w Kostas’ie (coś jak Castorama). Wcześniej obeszłam wszystkie spożywcze i nic nie znalazłam, a tamten by się idealnie nadawał.

W takim razie zrobię gulasz. I pierogi z białym serem. Który tutaj jest albo mega słony, albo bezsmakowy. I trzeba go sobie samemu doprawić wg smaku. Jeśli komuś nie wyjdzie, to już może mieć pretensje tylko do siebie.

Udanych zakupów i smacznego!

 Prosto z Turcji, „Mówię jak jest” – Sylwia P.

PS. Pamiętajcie, żeby się targować! Nigdy nie przyjmujcie ceny jaką wam proponują. Oni to kochają. Jeśli chwilę się podroczycie każdy na tym zyska. Wy świadomość, że coś zaoszczędziliście, a oni są wtedy po prostu szczęśliwi.

  • feel-sexy.blog.pl

    Faktycznie, spacer takim chodnikiem to prawdziwe wyzwanie, trzeba mieć oczy dookoła głowy ;) targowanie jest super, dalej tyle szczęścia, aż niesamowite ;)

    • http://www.maciejko.eu/ Sylwia P.

      Ubawiłam się tym targowaniem. Nie cierpię ;) i targuję się tylko gdy muszę. A po chodniku spróbuj przejechać wózkiem inwalidzkim albo wózkiem z dzieckiem. Nie wszędzie jest lekko.

  • http://beznadziejneprzypadkipanis.blog.pl Sylwia Nowak

    Targować się nie umiem, więc zanim się wybiorę do Turcji, będę musiała ostro poćwiczyć. :D

    • http://www.maciejko.eu/ Sylwia P.

      Ja nie cierpię ;)

  • Eselka zdanie–mlodej

    Łaał :D Dzięki za ten wpis , bo sporo się nauczyłam i zobaczyłam ciekawe rzeczy :D
    A to, że w Turcji trzeba się targować to już wiedziałam :)

    • http://www.maciejko.eu/ Sylwia P.

      :) Podróże wiele wnoszą w nasze życie. Pokazują jaki ten świat jest mały. Ale za to jaki różnorodny.

  • mała-myśl

    O kurczę, chyba niełatwo byłoby mi się do tego przystosować ;]
    A te rośliny na środku chodnika – śmiesznie wyglądają ;]

    • http://www.maciejko.eu/ Sylwia P.

      Tak mało tutaj pada, a popatrz jak się „rozbujały” :)))

  • http://www.fathersday.pl/ Konrad Obszyński

    Jeszcze tylko filmik z ronda wrzuć, to ładnie będzie się komponować ze zdjęciami chodnika.

    • http://www.maciejko.eu/ Sylwia P.

      W tym roku muszę koniecznie zrzucać materiały z kamerki samochodowej na komputer. Potem złożę w całość i przekażę do szkół nauki jazdy.

      • http://www.fathersday.pl/ Konrad Obszyński

        To musi być hit.

  • Ania

    Tak z tymi chodnikami, to jak u mnie w mieście :) Idziesz, a tu nagle wrośnięte drzewo, potem kilka aut. Dla pieszych nie ma miejsca :)

    • http://www.maciejko.eu/ Sylwia P.

      Jak ktoś idzie z wózkiem to współczuję serdecznie.

  • mago nia

    No kto by pomyślał, że ludzie czują się szczęśliwi, jeśli będą musieli spuścić z ceny ;)

    • http://www.maciejko.eu/ Sylwia P.

      Prawda? Ale przy zakupach droższych rzeczy, niestety trzeba targować się do upadłego. Bo zaczynasz od ceny nawet dwa razy drożej niż dla miejscowego. Dlatego zakupy w centrach handlowych są wygodne. Ale tam nie kupisz takich pamiątek, które będą Ci się kojarzyć z tym krajem.

  • Anna Sakowicz

    Jadłam ten turecki ser na weselu. :) I malutkie mielone (wielkości orzecha) smażone na patyku. :)

    • http://www.maciejko.eu/ Sylwia P.

      I smakowało ci?

      • Anna Sakowicz

        Tak, bardzo. Wszystko było ostre, ale smaczne. Najbardziej mi podpasowała taka pasta z papryki, ajwar chyba. Kuskus też był przepyszny, ostry, z papryką. :) Lubię takie smaki.

        • http://www.maciejko.eu/ Sylwia P.

          Mi też smakują te na ostro. Ale z czasem się nudzą ;))

          • Anna Sakowicz

            No, to co innego, jak masz to w zasadzie na co dzień, dla mnie to było coś nowego. :)

          • http://www.maciejko.eu/ Sylwia P.

            Mi bardzo posmakowało Köfte w takie formie jak załączam w obrazku. Próbowałam to zrobić sama, ale nie wychodzi takie dobre jak kupione :) Do śniadanka, skropione cytryną, przepyszne. I bardzo pikantne.

          • Anna Sakowicz

            O, widzisz, to też było. I smaczne bardzo! :)

  • http://www.mamakluseczki.blogspot.com/ Sabina Trzęsiok-Pinna

    We Włoszech to jest inny problem z chodnikami- służą tutaj jako parkingi i kierowcy sobie parkują swoje maszyny, a człowiek potem musi się przez nie przedzierać, co jest bardzo trudne, zwłaszcza gdy idzie się z wózkiem. No ale kogo to obchodzi:).

    A o legendarnym targowaniu się przez Turków dużo słyszałam i widzę, że nie było w tym wiele przesady:).

    • http://www.maciejko.eu/ Sylwia P.

      TUTAJ tak naprawdę i tak nie wiesz jaka powinna być normalna cena. Yabanci ma prawie wszystko drożej. Niestety. Więc ta radość gdy się coś utarguje nie jest taka duża, to jest raczej męczące.

  • http://buster.pw/ Buster

    Hehe, a tak narzekamy na nasze polskie chodniki, raz była afera w Sprawie dla Reportera o takie drzewo na środku :)

    • http://www.maciejko.eu/ Sylwia P.

      Tutaj jak nie ma drzewa na środku chodnika to ci na nim zaparkują. A czasem jak widać na wyżej przedstawionym obrazku – nawet i drzewo nie przeszkadza :).