blooming_flower-1920x1080

Cyber przestrzeń a rzeczywistość

1128 wizyt
26 lipca 2014

Drogi Tato,

gdy blog ten został założony, przez ponad rok pisany był tylko z mojej perspektywy. Moimi oczami. Oczami dziecka. Dziś, gdy zmieniła się rzeczywistość, zmienił się i on.  Można powiedzieć, że ewoluował. Zmieniliśmy domenę, adres zamieszkania, szablon, nastawienie do życia, a do gry weszła mama. Opisując życie w nowym kraju. Trochę dlatego, że nie byłoby naturalne opisywanie wszystkiego moimi oczami. Np. te perypetie (nazwijmy je tak) na drogach. Co ja mogę powiedzieć o ruchu drogowym z nad tych swoich czterech kółek, które zwane są rowerkiem dziecięcym. Byle „maluch” jest ode mnie wtedy większy. Powodem do zmiany była też potrzeba odpisywania osobom odwiedzającym stronę. By nie mieli poczucia, że odpisując dziecku nie będzie można podjąć dialogu. Wszystkie komentarze, ze starej strony zostały bezpowrotnie stracone, ale to nic. Większe problemy chodzą po ludziach.

Chciałabym wrócić jednak do mojego pamiętnika wspomnień, dziś pisanych przy tobie. Dlatego od dziś, będą to również wpisy w formie nigdy nie wysłanych listów… Ode mnie do Ciebie. No gdybyś zapisał się na newsletter (w prawym górnym rogu strony, pod menu) wpisując swój adres email, to byłyby wysłane. Ale to szczegół. Dziś wiesz na bieżąco ile zjadłem, ile przytyłem, ile urosłem. I czego się nauczyłem. Wiem, że będziesz wspominał chwile gdy przepłynąłem sam basen…Muszę się pochwalić, że dzień po wpisie mamy, przepłynąłem- i pływam już sam! Wiem, że będziesz śmiał się pod nosem na wspomnienie gdy próbujecie mnie uśpić wieczorem a ja próbuję was rozśmieszyć. Podnosząc na zmianę ręce i mówiąc: prawa, lewa, prawa. Taka zabawa: kto pierwszy się roześmieje? Zazwyczaj przegrywa mama. Wiem, też że będziesz miło wspominał chwile, gdy poczułeś (mam nadzieję!) ciepło w serduszku, gdy dostałeś zdjęcie jak śpię w południe w moim nowym łóżeczku. Gdy rzucam Ci się na szyję, gdy wracasz z pracy. I gdy łazimy po tych kamieniach co mama zwie zabytkami. Kamień to kamień.  Ale razem. A kamyczek do kamyczka to już DOM. I już nigdy więcej nie pozwolimy Ci wyjechać bez siebie. No chyba, że mówimy o powrocie do Polski, bo my tu zostajemy. No dobra, duchem. Ale tylko gramem, wszyscy i na chwilkę. Bo tylko w pełni razem, przy sobie, można być szczęśliwym jak jesteśmy. Tylko my. Ja, mama i TY.

Maciejko

Na tym miał się skończyć (mniej więcej) dzisiejszy wpis. Który miał być opublikowany rano. Jednak czasem los nas odrywa od naszych zamiarów i zmienia nam plany, odciągając od WordPressa, by zając się czym innym. I nagle staje się coś co zmienia człowiekowi rzeczywistość. Gdzie trzeba zatrzymać się w chwili zadumy, albo zweryfikować marzenia, i zastanowić się, czy cele nie są lepsze. Gdzie kończy się jeden świat, a zaczyna drugi. Gdzie inni popełniają błędy, których nie będą w stanie już nigdy naprawić.

Mimo wątpliwości,  by nikogo nie urazić, postanowiłam ten wpis opublikować. Ponieważ jest on jak najbardziej aktualny. I myślę, że w tej chwili jeszcze bardziej. By bliska – najbliższa mi osoba wiedziała zawsze co czuje(my). Bo życie nas zaskakuje, i czasem można obudzić się w innej rzeczywistości. Oby nigdy tej tragicznej.

I aby inni spojrzeli na swoich bliskich, zanim źle ocenią swoją sytuację. I podejmą nieodwracalne decyzje. 

Tym wszystkich, którzy kiedykolwiek wątpią w sens swojego istnienia, mówię:

Czasem życie nas zaskakuje. Nie wierzymy  w to co się stało. Wydaje nam się, że trafiliśmy do jakiejś komnaty luster i iluzji. Ziemia też wydaje się płaska. Iluzja jest między nami. Jedni sobie z nią radzą, inni słabiej. Nie pozwólmy by słabości nami zawładnęły. Nie poddawajmy się. Są ludzie, którzy jeszcze w Was uwierzą, albo którym warto uwierzyć.  Życie i tak da nam w kość, ale nie oddawajmy im tak łatwo tych gnatków… bez walki. To wasze gnaty, na które ciężko pracujecie. By was bolały NA STAROŚĆ. I które kochają inni.

To apel do wszystkich, którzy wątpią w sens swojego istnienia. Nie warto wątpić! Nie pozwólcie by została wylana przez was choćby jedna łza.

Uśmiechnijcie się. Przytulcie. A ciepło samo się rozprzestrzeni. Życie to gra w szachy. Poczekajmy do końca. Wszystko może się zdarzyć. Cierpliwość i strategia…

Nie jesteście sami! Jest nas ponad 7 mld ludzi na tej ziemi. Każde istnienie ma sens!

  • http://poziomkowewzgórze.pl Lunka1969

    Bardzo ważne, choć proste przesłanie. Więcej bliskości:))
    Czuję się zainspirowana do wpisu, ale jeszcze nie dziś. Dziś to wszystko co przeczytałam tutaj poukładam z największą starannością w głowie. Chyba rozumiemy sens macierzyństwa w bardzo podobny sposób:))
    Łączę moc serdeczności:))

  • http://arte1973.blogspot.com/ arte

    to fakt ciepłym gestem sprawiamy, ze klimat robi się boski i o to warto sie starać, pielęgnować :)

  • ula brzydula

    Przytulanie jest fajne! :)
    I całowanie też, więc przesyłam buziaki!

    • http://www.maciejko.eu/ Sylwia P.

      Maciejko odsyła i przytulaski i buziaki. Ja też mogę ale mężowi nie pozwolę ;)))

  • http://www.tataszymona.blogujacy.pl Tata Szymona

    Pięknie napisałaś… :).

    • http://www.maciejko.eu/ Sylwia P.

      Szkoda tylko,że ten drugi człon z tak smutnego powodu. Mimo,że nie piszę wprost wierzę,że kto ma pojąć pojmie. I że ktoś kto będzie chciał kiedyś to…popełnić…trafi tu przypadkiem, przeczyta to i trochę go ruszy. [*]. Zresztą te słowa mają wiele znaczeń. Można je interpretować wg potrzeb. Sens jest jeden :)

  • anna

    No, to idę się poprzytulać. :)

  • alicja

    Masz rację. Przytulmy się i zadbajmy o bliskość i o to, by być razem…póki jeszcze mamy trochę czasu, póki Los nie zaczął nam wyliczać chwil..

    • http://www.maciejko.eu/ Sylwia P.

      Jak mówi mój synek: TULEM! Wszystkich,którzy tego w tych chwilach potrzebują. Ale i zawsze…

  • http://fiksacja.blogspot.com Paulina Filiks

    Świat się zmienia i zmieniamy się i my. Czasem trudno zaakceptować zmiany, ale tak czy inaczej one są.

    Pozdrawiam :*

    • http://www.maciejko.eu/ Sylwia P.

      Czlowiek się dostosuje do każdej zmiany. Nie ma wyjścia.

  • asi

    To się przytulamy i stało się ognist – foja, a straż śpi…

    Od siebie dodam tylko tyle, że życie ucieka, a my nie nadążamy.

    Cieszmy się z drobiazgów

    Pozdrawiam serdecznie

    eksperyment-przemijania.blog.onet.pl

    • http://www.maciejko.eu/ Sylwia P.

      dokładnie. Cieszmy się…