eat_something_wallpaper_hd_by_vtahlick-d5te3bw

Kuchenne rewolucje

757 wizyt
18 czerwca 2014

Obrazek przypięty do wpisu nigdy u mnie nie jest przypadkowy. Czasem nawet jest to zdjęcie wykonane przeze mnie…

A dzisiejszy jest apelem…do mnie samej. A jeszcze bardziej: mojego męża do mnie. Osobiście często kibicuje komuś gdy ktoś chce schudnąć. Bo wiem jak waga jest ważna. Odpowiednia waga to tylko worek chowający wszystkie skarby. Tj. zdrowy tryb żywienia, życia, odpowiednia dawka snu itd…Czasem gdy jeden element jest zaspokajamy, drugi szwankuje. Chyba poza moim synem któremu liczę każdą kalorię  i witaminkę by był najzdrowszy na świecie i innych podobnych mu dzieci – nie ma na świecie osób, które by wszystkie warunki miały spełnione w 100%. Na pewno nie ma takiego dorosłego.

Ja mam problem w drugą stronę. Wystarczy, że odstawiłam chipsy ;) i moje BMI spadło do poziomu: 16.55. Dla przypomnienia granica normy to 19.

Mąż ma teorię, że startuję do castingu  do filmu wojennego. Rola jeńca w obozie. A ja się śmieję, że „albo ciepłe kraje, albo jedzenie”.

Odpowiedź A, B czy C? Oczywiście, że „D”…

Dlatego dzisiaj trochę kuchennie u mnie. Ze słowem wstępu, dlaczego opisuje tą potrawę a nie inną.

W Turcji jeśli ktoś nie jest przekonany do baraniny (nie jestem), zostaje z mięsa do jedzenia raczej: KUCIAK.  Kuciak w pięciu smakach ewentualnie, czy jak sobie ktoś przyrządzi. Wg uznania. Uwielbiam kurczaka, ale ile można… Czasem uda się znaleźć coś jeszcze.

Dlatego dzisiaj na „Karsziaka” serwuję:

 DANA KUSBASI YAGSIZ czyli coś z chudych kostek wołowych…a konkretnie GULASZ.

Na początek trzeba mieć patelnie…żartowałam ;)

Mięsko solimy i pieprzymy, posypujemy lekko mąką i odstawiamy na chwilkę do lodówki.

Przez tą chwilkę kroimy dwie cebule i wrzucamy na patelnie, na rozgrzaną kroplę oleju.

20140526_095549

 

Gdy nasze talarki nabiorą już kolorów, dorzucamy do tego mięso. Smażymy po minucie  z każdej strony.

20140526_095704

 

Do mięsa dolewamy 120 ml wody (pół szklanki), mieszamy, następnie zdejmujemy patelnie z ognia i  posypujemy czerwoną papryką.

I wrzucamy zmiażdżoną główkę … czosnku:

20140526_100647

 

Stawiamy patelnię na ogień i dolewamy wody do wysokości mięsa. Dodajemy 3 listki laurowe i troszkę ziela angielskiego.

Ok. 8 ziarenek.

20140526_101047

 

Następnie wkrajamy paprykę i DUUUSIIIIMYYYY ;)

20140526_101351

 

Po 20 minutach, dolewam taki tam „sosik”:

2 kostki cukru rozpuszczam w małym garnku (wiadomo że małym, nie wrzucałabym ich do garnka od bigosu. Ale nie mogłam się powstrzymać),

Podgrzewam aż będzie brązowy. Następnie dolewam odrobinę wody i to co wyszło wlewam do gulaszu.

20140526_101427

 

I po kolejnych dwóch godzinach, mieszając od czasu do czasu, jedzonko jest gotowe.

Przed samym końcem preferowane jest dodanie przecieru pomidorowego. Ale ja tego nie robię.

SMACZNEGO :)

 

 

  • ula brzydula

    Aż mi ślinka cieknie :)

  • Janina Halagarda

    Wygląda świetnie i zapewne smakuje znakomicie! Pozdrawiam korek115

    • http://www.maciejko.eu/ Sylwia P.

      Jest,jest. A co polecacie dobrego jeszcze z wołowiny?macie może jakiś dobry przepis na roladki? To twarde i wymagające mięso…

  • Antoneta

    Zapewne smakuje wyśmienicie. Aż mi ślinka cieknie. Ale ja z moim BMI powyżej normy, nie powinnam tego jeść.