Life's enjoyment

Wpis…owe

762 wizyt
26 maja 2014

Jeszcze nie czas by kontaktować się z agencjami fotograficznymi ;) ale powoli baza powstaje. Liczę na to, że gdy Maciejko pójdzie do przedszkola, będę mogła śmigać tu i tam. Między pięknymi wieżowcami i skromnymi, żeby nie rzecz ubogimi chatkami. Które przykuwają uwagę, właśnie z powodu skrajności jaka tu panuje. Trochę uogólniam, ale jeszcze dużo przede mną do zobaczenia. Dlatego póki co, zasłodzę Was widokami znad morza.

Wiele rzeczy zmieniło się w moim życiu w ostatnim czasie. Moje nowe motto brzmi: nie zmarnować już ani jednego dnia w życiu. Mogę jedynie powiedzieć, że będę robić wszystko, aby każdego wieczora czuć, że ten dzień COŚ DAŁ. Człowiek boi się podejmować jakichś kroków, a potem okazuje się, że był głupi, że dawno tego nie zrobił. Człowiek też ciężko pracuje na to co ma. Nie mówię tylko o rzeczach materialnych. O tym kim jest. Co jest w jego duszy. To czy jesteśmy pustakami lecącymi na chociażby: bez sensu horrendalnie drogie ciuchy, czy ludźmi wrażliwymi, kochającymi, oddanymi, skłonnymi do uniesień (żeby nie było za kolorowo: różnych ;) , ale i tych kolorowych uniesień  też ;) ) – zależy tylko od nas.

To jak widzimy świat zależy od tego jakie okulary włożymy. Czasem nasze okulary się zakurzą. Wystarczy je wytrzeć. Czasem ktoś musi nam powiedzieć: stary/a, ty nic nie widzisz przez te okulary. Pomóc Ci? Wtedy można się znów poczuć jak w nowym świecie. Pełnym nowych kolorów, które w między czasie pojawiły się, gdy nam się wydawało że są szare.

Może troszkę przeskakując w temacie, ale nie do końca- jakich cech chcielibyście się wyzbyć, albo jakie umocnić? By wasze okulary zawsze były przejrzyste?

Ja chciałabym być chyba bardziej obojętna na to co się dzieje w życiu. Jak nasza Agatka, którą Maciejko targa przez kuchnie froterując nią podłogę. Tyle ile zdąży zanim ktoś z nas do niego dobiegnie. Potem kicia wstaje, i idzie się do mnie łasić. Mówić po swojemu: „Wiem, to tylko dziecko. Cięższe ode mnie, ale nadal dziecko ;)”. A dziecko udaje, że się nic nie stało ;).

Może bycie obojętnym jest łatwiejsze? Oczywiście mówię o paru gramach tego składnika w duszy. Ale mimo wszystko jakoś mi się nie komponuje…chyba bardziej chodzi mi o opanowanie. Nie mylić z cierpliwością, bo kto mnie zna wie, że obdzielę nią pół świata ;)

Zatem poniżej pierwsza lekcja: wdech, wydech, widoki…wdech, wydech, widoki ;)

Zdjęcie pierwsze: „Stary człowiek i morze ;)) „

IMG_1842a

Zdjęcie drugie: „no chyba już nie ;)

IMG_1867

 

 

  • ula brzydula

    Mądre słowa…
    Tak, bardzo stary ten człowiek :)

    • http://www.maciejko.eu/ Sylwia P.

      Tak samo i jak i widać morze w około ;)

  • http://krolowa-karo.blogspot.com/ Karolina Krawczyk

    Bardzo mądrze napisałaś. Dziecko wymaga od nas poświęcenia pewnych spraw, ale trzeba pamiętać, aby w tym wszystkim nie poświęcić siebie, bo wtedy kiedy ono już dorośnie i odejdzie żyć na własne konto, zostaniemy z niczym. No może poza satysfakcją i dumą. Ale warto mieć w życiu kawałek siebie i coś swojego.

  • http://www.tataszymona.blogujacy.pl Tata Szymona

    Czy ta druga żaglówka ma zamontowanego… solara?

    • http://www.maciejko.eu/ Sylwia P.

      tak to wygląda ;)