nature-wallpaper-1920x1080-414-9ba27ab4 (1)

List dla cioci Marleny S.

539 wizyt
6 lutego 2014

Kochana ciociu,

kiedyś gdy będę duży, i to nie tylko na tyle by dosięgnąć samemu do tych wszystkich rzeczy na stole – ale tak naprawdę duży…
może się kiedyś spotkamy. Stojąc gdzieś na jakiejś wystawie, czy na jakimś koncercie, czy choćby fotografując piękno przyrody w parku…
To wersja mamy, bo tata by wolał:  gdy będę schodził z boiska z ważnego meczu, z bieżni czy wychodząc do sklepu zarzucając na chwilę konstrukcję nowego śmigłowca…

- może się spotkamy?

Uśmiechnę się do Ciebie, odpowiem grzecznie, że „rzeczywiście przepiękna pogoda” i przedstawię się jako Maciej P.
A ty mi odpowiesz: „Opiekowałam się kiedyś w żłobku Maciusiem P. Ale tylko kilka miesięcy”.

A ja się zapytam: „A bardzo malutki był wtedy?”
Odpowiesz: „Miał gdzieś mniej więcej rok i pięć miesięcy, do jego dwudziestego miesiąca”.

Na co uśmiechnę się i powiem:
– „Nie sądzę żeby to było TYLKO kilka miesięcy. To były kamienie milowe w jego życiu.  Bardzo cenne chwile w poznawaniu świata. Życia. Zachowania. Obcowaniu ze wszystkim co nowe. A ty byłaś gdzieś obok jego mamy, taty i innych cioć i wspierałaś go. Dziesiątki razy trzymając go za rękę. Obdarowywałaś go uśmiechem mówiąc mu, że tak właśnie należy się do siebie zwracać. A on ci dziękuje, że byłaś przez te „kilka” miesięcy, i że miał przyjemność Cię poznać”.

WSPANIAŁOŚCI DROGA CIOCIU. I DO ZOBACZENIA W PRZYSZŁOŚCI. TEN ŚWIAT JEST MIMO WSZYSTKO MAŁY,  WIĘC NIE WYKLUCZONE, ŻE SIĘ JESZCZE SPOTKAMY.

MACIUŚ P.

  • Ciekawa

    życzę Ci abyś kiedyś spotkał Ciocię :)

  • anna

    Na pewno się spotkacie. :)