aeroplane-aircraft-jet-wallpapers

Turkish Airlines

573 wizyt
2 stycznia 2014

Jeśli by się ktoś pytał – DOLECIELIŚMY. I jest …. nie jak ……… tylko kto : TATA )))))))))).

I w tej kolejności: Jest Tata, Jest Super.

Mówią, że dzieci mają problem z lataniem. No cóż. Musiałem w poprzednim wcieleniu dużo podróżować w ten sposób, bo nie zrobiło na mnie wrażenia to co wrażenia robić nie powinno. Czyli wszelkie zmiany ciśnienia itd. Mama powiedziała, że będzie trochę jak w windzie. Ubawiło mnie to, bo lubię windę. I potem faktycznie było podobnie. Pokazywaliśmy gesty: raz w góóórę raz w dóóół,  Jak się startuje i ląduje. A mama opowiadała mi w tym  czasie bajeczkę. Jak to:

„Maciuś rozpędza się na pasie startowym

I zaraz do startu będzie gotowy

Już w bił się do lotu,

Już w górze skrzydła samolotu!

Maciej jest wreszcie między chmurami!

Leci przed siebie do góry nogami!

Każdy kto widzi te akrobacje,

że Maciej jest mistrzem, przyzna mi rację!”

Tak naprawdę nie szybowaliśmy do góry nogami, ale ta mama zawsze w tych swoich opowieściach do mnie robi tyle dramaturgi…a ja się cieszę jak głupi. A co. Mam prawo, bo jest fajnie. Najważniejsza chwila była podczas przesiadki do kolejnego samolotu. Tam czekał na nas już tatuś. Ale go wyściskaliśmy. A ja nie odchodziłem od niego na krok. W drugim samolocie to tatuś przejął stery (nie, nie samolotu głuptaski, opiekowania się mną) i po kolejnej godzinie byliśmy u celu.

Muszę powiedzieć, że moim zachwytom nad samolotami na lotnisku nie było końca. Były ogromne i robiły wrażenie.

Gdy jechaliśmy do domu było już ciemno, więc nie widziałem miasta, ale słyszałem jak dorośli rozmawiali o zatoce, o palmach. Domyślam się, że nie mieli na myśli palemek w drinkach, tylko takie prawdziwe. Padłem przed północą czasu tatusiowego. To godzina różnicy od naszego, tak więc powiedzmy że o 23.00.

Mama zawsze przed ważnymi wydarzeniami (na ok. 1,5 tyg. przed nimi) opowiada mi o nich w samych kolorowych barwach. Odlicza do dnia zero, a potem powiem wam  tak: jeśli mama koloruje te opowieści przed ich wydarzeniem „kredkami”, to moje wrażenia po nich, to „picture” zarysowane mocnymi flamastrami.  Mami nigdy nie kłamie: jeśli ma być fajowo to tak będzie.

  • anna

    Dobrze, że lot dzielnie zniosłeś. :) Prawdziwy bohater z Ciebie. :)

  • Tata Szymona

    Udanego wyjazdu (wylotu…?) życzę!

  • socjoblozka

    Fajny wierszyk. Dobrze, że jesteście razem. Udanego pobytu w Turcji. Pozdrawiam