138373_samolot-pasazerski-chmury-niebo

Podróże małe i duże

495 wizyt
8 stycznia 2014

Ostatnio nauczyłem się mówić w miarę wyraźnie kilku zwrotów. Np. „Dobzie”, „Chcie”, „Psiee (proszę)” , Dziuję (dziękuję), „Dziobry” (Dzień dobry) i kilku jeszcze. W tym mój ulubiony:

TY BUZIEEE. Czyli: ty łozbuzie. I koniecznie z dziecięcym „hihihi” na końcu. Najmocniej mama się zaśmiewała z tego gdy zdejmowałem materiał z podgłówków w samolocie i sam do siebie mówiłem własnie: TY BUUUZIEEE  i sam do siebie się z tego chichrałem.

Ale nie jestem łobuziak. Taki troszeczkę, ale posłuszny.

A wycieczka bardzo mi się podobała. Poznałem wiele nowych osób. Nowych kolegów i koleżanki. Jestem najmłodszy, ale jeszcze przyjdzie czas że będą się ze mną bawić. Gdzieś słyszałem że to najmłodszy biega do sklepu. Ale nie wiem po co… chyba jeszcze jestem za mały.

Tak sobie myślę co oprócz najważniejszego, o czym pisać już nie muszę , podobało mi się w nowym kraju.

Pomyślmy…

* Na pewno nie byli to kierowcy którzy ze skrajnego lewego pasa na „trzypasmówce” skręcali w prawo… Jeżdżąc codziennie z mamą u nas do żłobka jeszcze z czymś takim się nie spotkałem. Ani z zatrzymywaniem się na środku ulicy w środku drogi, bo kierowca musi się zastanowić gdzie chce dalej jechać.  Trochę mnie przerażali.

* A może to te króliki, kury i świnki morskie w zoo? Nie, to też  nie tak bardzo. Bo to u nas jest w zoologicznym. A kura to kura.

*  Już wiem! To te góry których nie za dużo widziałem bo była mgła…hm… Ale nie przez cały czas, więc jak się rozpogodziło to robiły wrażenie.

* Maminego zdziwienia końmi pasącymi się między wieżowcami nie będę zabierał. Były takie. Z okna było od nas idealnie widać 7 koni. Podjadających trawkę jak gdyby nigdy nic. Ale między wieżowcami?

Tak naprawdę droczę się tylko. Wszystko mi się podobało. I widok z samolotu, i morze, i zatoka i statki, promy i nawet pomnik Ataturka na koniu. Na głównym placu miasta. Może stąd te konie.

A najbardziej podobało mi się chodzenie spać po nocach. I pstryczki od świateł wszędzie na wysokości mojej głowy. Chyba lubią tam bardzo dzieci bo zabawę w zapalanie i gaszenie światła wymyślili znakomitą.

Nie rozumiem więc czemu nie mogłem się tak non stop bawić. Ale jeszcze tam przyjadę. Będę już wyższy … i silniejszy (to dla tych do których argument mojej inteligencji nie trafi).

  • lidka

    widać, ze wycieczka zrobiła wrażenie:)

  • Ciekawa

    fajnie, że się wycieczka udała :)

  • rataj1237

    tam przy pozytywnych wrażeniach pominąłem słowo również:)

  • rataj1237

    Super, ze podróż się udała, a te konie rzeczywiście widok musiał mocno dziwić. Oby kolejne wyprawy przysparzały samych pozytywnych wrażeń:)
    pzdr
    tomek

  • socjoblożka

    Cieszę się, że wycieczka do taty udała się :)

  • Tata Szymona

    Podróże są fajne. Więc życzę jeszcze wielu takich wycieczek :) .

  • anna

    Fajne jest poznawanie świata. :)