+recommended_blog_4

Recenzja książki „BLOG” Tomka Tomczyka

819 wizyt
5 grudnia 2013

Dzisiaj wypowiedź mamy. Bez ściemniania, że u nas jak w rodzinie policyjnej: jeden czyta, drugi pisze.

BLOG
Autor: Tomasz Tomczyk

Blog to specyficzne miejsce. Bez względu na to czy jest on o tematyce modowej, kulinarnej czy parentingowej. Przy czym te ostatnie mając najtrudniejszą ścieżkę do zbudowania swojej pozycji w blogosferze. Właśnie. Bo czym on jest jak nie inwestycją? Gdyby zależało komuś na dyskrecji, jego pamiętnik nie wyszedłby z szuflady na dłużej niż parę minut dziennie w celu spisania wspomnień.  Przed erą internetu właśnie tak się uwieczniało wspomnienia. Dziś pamiętnik spełnia trochę inną funkcję. Uzewnętrznienia się i zebrania w ogół siebie grona które to polubi, zaakceptuje, zalajkuje bądź co byłoby najpiękniejsze: zainwestuje w niego.

 O tym przypomina nam Tomek Tomczyk tzw. „Kominek” w swojej nowej książce pt. „BLOG”. Tomek jest doświadczonym blogerem, który z racji swojej pozycji najbardziej wpływowych blogerów ostatnich lat, uważam że ma prawo do wyrażenia swojej opinii i uznawania jej za wartościową. Bo wypowiedzieć może się każdy.
Na książkę tą trafiłam zupełnie przypadkiem. Szukając pozycji dla dziecka, którą mogłabym poczytać wieczorami mojemu synkowi. Nie wiem czemu była to jedyna inna pozycja w danym wydawnictwie (pozostałe książki stanowią ofertę skierowaną wyłącznie dla dzieci i młodzieży), ale cieszę się że ją tam znalazłam.Książa składa się z kilku części, podzielonych na krótkie podrozdziały. Czyta się ją szybko i z uśmiechem na twarzy. Każdy ma swoje sitko (a bynajmniej powinien je posiadać), przez które powinien przesiać niektóre rady.  Ale w zdecydowanej większości są to informacje, które warto wprowadzić w życie.
Bądź odpowiedzieć sobie przynajmniej na jedno pytanie: po co prowadzisz bloga? Po to raczej by żył… I o tym przypomniała mi ta książka. Celem prowadzenia pamiętanika Maciejka (www.maciejko.blog.pl) było nie tylko dbanie o kontakt z jego tatą, który oddalony od nas o kilka tysięcy kilometrów wypatruje od nas kontaktu. Czy to listem, mailem, gołębiem pocztowym czy na blogu…ale również w celu znalezienia takich kobiet jak ja. Żon żołnierzy, których wywiało daleko od domu na kilka lat.
Co zrobię z nowo zdobytą wiedzą zależeć będzie już tylko ode mnie. Myślę jednak, że warto spróbować osiągnąć swoje założone cele.

Głównym celem opisanym w książce jest komercjalizacja bloga. Należy pamiętać, iż nie jest to przepis na ciasto drożdżowe, a rady faceta z głową na karku. Który drogą pewnych wyrzeczeń, zasad których nie łamał i dalej nie łamie, osiągnął to o czym marzył. Przynajmniej częściowo, ponieważ apetyt rośnie w miarę jedzenia.

Nutka ironii, sarkazmu, ale również zwyczajny, swobodny język to styl Kominka. Może to banalny opis, ale książka ta posiada rzeczowy wstęp, rozwiniecie i satysfakcjonujące czytelnika zakończenie. Niektórzy pisarze o tym zapominają. O satysfakcji czytelnika. Kominek zawarł w swoim „wywodzie” wszystko co chciał przekazać by pomóc w rozwoju blogosfery. Trzymaniu jej poziomu i może nawet apel do posprzątania martwych blogów. Mamy poczucie, że to jest „jego gniazdo” na którym mu zależy. W jego książce znajdziemy porady dla blogerów, agencji i reklamodawców. Porady jak dbać o swój wizerunek i nie dać się hejterom. Czytelnik znajdzie tam nawet co nieco o stawkach blogerów. Formach reklamowych i kampaniach w które warto wchodzić, z których warto korzystać. O ich skuteczności i wszelakiej współpracy. Czy to z firmami, czy to z innymi blogerami.

Książkę kończy „flybook” będący najzwyczajniej na świecie rozdziałem z FAQ. Lecz autor mając fantazję nazwał to po swojemu. Ponieważ tak ładniej brzmi. I przy tym pozostańmy.

Przy wolności wypowiedzi, którą każdy z nas ma. Największy „myk” polega na tym, by tymi słowami dotrzeć tam gdzie tylko może sięgnąć nasza wyobraźnia.
A nawet o jeden adres IP dalej.

 

  • http://www.czymzajacmalucha.pl/ Mamiczka_Malucha

    Obie książki Tomka bardzo mi się podobały. Czekam na kolejną :))

  • http://dirtymind.pl Przemek Kosior

    Też ostatnio czytałem i polecam. :)

  • Tata Szymona

    Zaintrygowałaś mnie. Chyba chcę tą książkę.