is_dinky_dr_whooves_equestria_time_turner_1920x1080_57568

TATA

445 wizyt
4 listopada 2013

Jakie było moje zdziwienie gdy „ktosiem” który zadzwonił do drzwi okazał się TATA.
Miał przecież przylecieć dzień później. I mieliśmy jechać na lotnisko, zobaczyć samoloty…a tu taka niespodzianka. Nie wiedziałem co mam zrobić. Taki nieogarnięty stałem, w „roboczych” ciuszkach dopiero co po jedzeniu. No cóż, jedzenie pomidorówki nie idzie mi jeszcze
tak sprawnie jakbym tego chciał…

Ale powracając do najważniejszego wydarzenia sobotniego popołudnia: to był ten sam tata ze skype’a. Tylko przytulić już się mogłem! Więc co się dziwić, że zasnąłem dwie godziny później niż normalnie. To był emocjonujący dzień. I w ogóle cały weekend. Już wiem skąd się wzięło to, że człowiek lubi najbardziej weekendy.
Dobrze dobrze, cofam. Dowiedziałem się o nich w momencie gdy mama wróciła do pracy.
Ale teraz jest „wydłużony weekend” TATY, więc przy tym zostańmy.
Na bloga liczniki

  • Tata Szymona

    O tak, chłopaku, uwierz mi, że polubisz – pokochasz nawet – weekendy. Słowo!

  • Ciekawa

    jaką miłą niespodziankę Tata zrobił ;)
    trzeba się natulić za wszystkie czasy ;)

  • anna

    To przytulaj tego swojego tatę tyle, ile się da. Trzeba nadrobić zaległości. :)