beautiful_house_porch-wallpaper-1920x1080

Była sobie niedziela…

462 wizyt
22 lipca 2013

Z lotniska kojarzę ruchome schody, które bardzo mi się podobały,
i mnóstwo świecących strzałeczek i powierzchni do chodzenia.
Chyba jestem zbyt mały aby rozumieć co się stało.
Wszedłeś tato gdzieś w jakąś bramkę, wcześniej mnie wyściskałeś,
machaliśmy Ci „papa”- ale przecież nie pierwszy raz gdzieś wychodziłeś.

Gdyby mama wyszła, oj to by była awantura. Ryk na całe osiedle.
Na niebie pojawiłaby się smuga kondensacyjna jeszcze zanim samolot by ruszył.
A co, ja nie dam rady?
Ale nie martw się – będzie mi cię bardzo brakować. I wszystko będzie dobrze. Poradzimy sobie.
W końcu zostawiłeś też mężczyznę w domu. MNIE.
A dzięki kamerce którą zamontowaliście nad telewizorem, będzie nam łatwiej.
Wczoraj już spałem, ale dziś Cię zobaczę. I opowiesz mi bajkę. Coś z sufickich myśli mistyki islamu…abym chociaż poprzez papier poznał kulturę w której jesteś.

Pytasz: że co masz mi opowiedzieć? Już mi kot w butach nie pasi?
Pasi pasi, ale weź nie spróbuj nadążyć za mamą…
w moim własnym interesie – będę próbował … coś o tym wiesz.

A myślałem że „zakwestionujesz papier.” Bo przecież wszystko jest już w ebook readerze…
No cóż. Każdy widzi inni piksel na ekranie.

Na bloga liczniki