Poduchy…poduchy…GOOOL

444 wizyt
25 czerwca 2013

Jak nie ma w pobliżu ukochanego „wycierucha”
(to pieszczotliwe określenie mamusi gdy wycieram się o jej czy taty ciało, by się poprzytulać)
– tata zawsze będzie mógł oprzeć swoją głowę o swoją część poduszki.
A gdy ja zatęsknię – druga połówka z napisem przypominającym o miłości taty – też będzie na mnie czekała.

O czym ja w ogóle mówię? O fantastycznej piłce, którą na prośbę mamy uszyła nam pani Asia.

Dla mnie i dla taty. Piłce, która przy rozstaniu, staje się dwoma połówkami – wygodnymi poduszkami.

A gdy będziemy znów obok siebie – świat się będzie kręcił.
Będziemy grali w piłkę i strzelali GOOOOLE.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

http://fabryka-pomyslow.blog.pl/2013/05/29/goooooooooooooool/

Liczniki na stonę