lake_in_lost_bay_resort_ontario_canada_1920x1080_96106

Dawno, dawno temu…

478 wizyt
20 marca 2013

Bardzo dawno mnie nie było. Ale to nie znaczy, że nie istniałem.
Nauczyłem się bardzo wielu rzeczy i najzwyczajniej – zapomniałem o Bożym świecie….
Oj, oj, przecież jestem nieochrzczonym agnostyko-ateistą więc trochę dziwnie brzmi taki zwrot w moich ustach, ale co tam. Będę plótł jeszcze gorsze rzeczy.

Tak więc chciałem Wam opowiedzieć, jak to się robi by nie zapomnieć taty.
Tatuś wprawdzie już wyjeżdża na całe tygodnie ale jeszcze wraca na weekendy. Więc jeszcze mam go trochę dla siebie.
A gdy go nie ma, Mami pokazuje mi telefon. Śmiać mi się chce gdy macham na dobranoc do telefonu a ten mi odpowiada głosem taty „papa, dobranoc synku”. Widać wtedy zdjęcie taty i zieloną słuchaweczkę. Jak tata się tam zmieścił? Przecież był większy ode mnie…hmmm

A jak tatuś wyjdzie już z tej komórki i znów będzie duży, podobno ma mi czytać bajki a mama ma to nagrać. Potem gdy tatuś znów zniknie na długi czas, mama będzie mi je włączać w telewizorze. I na „dużym ekranie” pokaże się tatuś z ciekawym baśniowym światem do którego mnie zabierze … No popatrzcie. A jednak mama pozwoli mi oglądać TV (teraz mam zakaz). Ale nie wie, że niania i tak mi pozwala oglądać co nieco. haha.
I codziennie rano oglądamy „Pytanie na Śniadanie” w TVP2…

Zdrowie